Wnętrza w stylu glamour – jak połączyć przepych z funkcjonalnością w m…

Deborah 0 11 07.04 10:53

Kiedy myślę o idealnym wyposażeniu, przypomina mi się historia z wersalką, którą kupiłam na pierwszym roku studiów. Mówili, że to mebel na lata, ale po roku sprężyny zaczęły strzelać i spanie na niej było jak na poligonie. Dziś wiem, że lepiej zainwestować w coś solidniejszego. W kąciku kawowym postawiłam metalowy stojak na kubki, który samodzielnie przyspawałam z rurek, i wygląda to o niebo lepiej niż plastikowe organizery. A do przechowywania kawy używam szklanych słoików z gumową uszczelką, bo aromat ziaren ucieka przez zwykłe wieczka. To drobiazg, ale robi różnicę, gdy rano otwieram słoik i czuję świeżość palonej kawy.

Z biegiem lat nauczyłam się, że inspiracje wnętrzarskie to nie tylko ładne zdjęcia, ale przede wszystkim praktyczne rozwiązania. W moim ostatnim mieszkaniu zrezygnowałam z tradycyjnego łóżka w sypialni na rzecz większej sofy z funkcją spania w salonie. Dzięki temu zyskałam przestronną garderobę w dawnym pokoju sypialnym. Gdy przyjeżdża rodzina, śpią na sofie, a ja korzystam z wolnego pokoju. To elastyczność, której nie da się osiągnąć, mając sztywny podział na strefy. Każdy metr kwadratowy pracuje na dwa etaty.

Kanapa z funkcją spania to must-have w małych mieszkaniach, ale nie każda się sprawdzi. Najlepiej wybrać model z mechanizmem DL, który jest prosty w obsłudze i nie wymaga siłowania się z poduszkami. Zwróć uwagę na tapicerkę welurową – jest przyjemna w dotyku, łatwa do czyszczenia i dodaje wnętrzu elegancji. Kiedyś doradzałam przy sprzedaży mieszkania po dziadkach, gdzie stała stara wersalka z gryzącym obiciem. Wymieniliśmy ją na nową kanapę z ciemnoniebieskim welurem, a pokój od razu zyskał nowoczesny charakter. Kupujący, którzy wcześniej nie byli zainteresowani, zaczęli dzwonić. To pokazuje, że jeden mebel może zmienić postrzeganie całej nieruchomości.

Goście często pytają, jak udało mi się zmieścić kącik kawowy w domu na tak małej powierzchni. Sekret tkwi w tym, Should you have any issues regarding in which and the best way to employ po prostu kliknij nadchodzący artykuł, you are able to e mail us from the web-site. że nie walczę z przestrzenią, tylko ją wykorzystuję podwójnie. Nad blatem w aranżacja kuchni mam półkę, na której stoją słoiki z kawą i syropami, a pod nią wiszą haczyki na filiżanki. W szafce obok trzymam ekspres do kawy, który wyciągam tylko na czas parzenia. Dzięki temu blat jest wolny, gdy gotuję obiad. A do tego mam mały wózek barowy na kółkach, który w ciągu dnia pełni funkcję stolika bocznego, a wieczorem służy jako miejsce do picia herbaty przy filmie.

Kiedy w końcu postanowiłam zmienić wystrój swojego małego mieszkania, pierwsze co rzuciło mi się w oczy to puste ściany. W salonie o powierzchni zaledwie 20 metrów kwadratowych każdy detal ma znaczenie. Obrazy na ścianę potrafią zdziałać cuda – dodają charakteru, optycznie powiększają przestrzeń albo tworzą przytulny klimat. Pamiętam, jak długo szukałam tych odpowiednich, bo nie chciałam, żeby wisiały tylko dla dekoracji. Zależało mi na czymś, co będzie ze mną rezonować. Na początku popełniłam błąd, kupując zbyt ciemne reprodukcje, które przytłoczyły jasną kanapę z funkcją spania. Szybko się nauczyłam, że dobór kolorów i formatu to podstawa.

Sypialnia to miejsce, gdzie najczęściej popełniamy błędy. Wiele osób trzyma tam rzeczy, które nie mieszczą się w szafie – walizki, sprzęt sportowy, pudełka po butach. To zabija klimat. Postaw na łóżko z pojemnikiem na pościel, które ukryje bałagan, i pozbądź się wszystkiego, co nie służy do spania. Pamiętam klientkę, która miała w sypialni biurko, rower treningowy i stertę ubrań na krześle. Wystarczyło wynieść rower do piwnicy, biurko zastąpić małym stolikiem, a na łóżko położyć nową pościel w jednolitym kolorze. Mieszkanie sprzedało się za cenę wywoławczą. Goście na noc? To osobny temat – jeśli masz wersalkę w salonie, upewnij się, że jest rozkładana i wygodna, bo kupujący często sprawdzają mechanizm na miejscu.

Jednym z praktycznych rozwiązań, które polecam każdemu, jest wybór mebla z mechanizmem DL, jeśli planujecie kącik kawowy w sypialni lub w pokoju gościnnym. Taki mechanizm pozwala szybko złożyć łóżko, a w ciągu dnia możecie postawić na nim tacę z kawą i filiżankami. U mnie w salonie stoi stary stół z IKEI, który rozkładam tylko, gdy przychodzi więcej osób. Na co dzień służy jako blat do kawy, a na nim leży drewniana deska do krojenia, na której serwuję croissanty. I tu kolejna rada: nie kupujcie specjalnych tac, wystarczy zwykła deska lub stara taca po babci.

Największym wyzwaniem okazało się wkomponowanie kącika kawowego w domu w przestrzeń, która służy też do innych celów. U mnie część jadalniana przechodzi płynnie w strefę pracy, więc musiałam wymyślić coś, co nie będzie przeszkadzać. Postawiłam na wąski stolik na kółkach, który mogę przestawić, gdy potrzebuję więcej miejsca. Na co dzień stoi pod oknem, obok fotela z tapicerką welurową w kolorze butelkowej zieleni. Ten fotel to jeden z moich lepszych zakupów, bo ma wysoki zagłówek i można w nim usiąść z laptopem. A rano, kiedy parzę kawę, siadam tam na chwilę, patrzę przez okno i słucham szumu ekspresu, zanim zacznie się codzienna gonitwa.

Comments